Oszczędzanie małych kwot – czy to się opłaca?

Na początku postawmy sprawę jasno i realistycznie. Nie ma raczej większych szans na zbudowanie szybkiego kapitału, większej kwoty – z małych oszczędności. Jeżeli obracamy małymi pieniędzmi,. Trudno też mówić o tym, by wypracować duże zyski. Jednocześnie faktem jest też, że jeśli w ogóle nie zaczniemy działać w kierunku oszczędzania, nie ma w ogóle mowy  by myśleć o zgromadzeniu kapitału.

Przede wszystkim warto byłoby rozważyć wydzielenie takiego kawałka „tortu” w comiesięcznych finansach, który pozwoliłby nam na systematyczne inwestowanie środków. Regularność wpłacania jest bardzo ważna, bo mamy do czynienia z dwoma zaletami. Przede wszystkim – po kilkunastu miesiącach możemy mówić o poważnym funduszu na inwestycje. Po drugiem systematyczna praca z małymi kwotami uczy finansowej konsekwencji, co też przekłada się na lepszą organizację finansowania w naszym codziennym życiu. Poza tym – mamy bardzo szerokie spektrum jeśli chodzi o ryzyko inwestycyjne. Można przecież wybrać takie rozwiązania, gdzie zysk mamy pewny, ale niewielki. Tu lokaty są chyba najczęściej wybieranym przez polaków rozwiązaniem, co zresztą nie dziwi, bo każdy bank ma je w ofercie, a kolejne reklamy lokat są mega często widoczne w wielu polskich miastach.

W praktyce jednak, naprawdę warto zacząć od gromadzenia kapitału, żeby potem móc sobie wybrać opcję sensowniejszą niż dostępna u nas lokata. Warto bardzo dokładnie sprawdzać dostępne inwestycyjne opcje i dzięki temu, móc sobie po prostu lepiej zorganizować proces odkładania i oszczędzania. Takie działanie będzie nam dawało bardzo dobre rezultaty, bo wystarczy przecież przyjrzeć się konkretnie temu, jak wiele możemy zyskać przez rok odkładania, następnie inwestując posiadane środki. Wszystko jest kwestią konsekwencji i dobrej organizacji finansowego życia.